Cześć! Dzisiaj przygotowałam dla was krótką relację z malowania paznokci. Zainspirowana licznymi filmikami o zdobieniu w takim właśnie stylu, postanowiłam sama spróbować zrobić sobie taki manicure. Nie sądziłam, że wyjdzie aż tak fajnie, zważywszy, iż robię to pierwszy raz.
Lakiery, których użyłam :
Classics, charming, nr 67
Golden Rose (with protein), nr 346
Miss sporty, clubbing colours quick dry, nr 301
odżywka do panzokci Nail Tek Xtra (jako top coat)
Aby uzyskać efekt cieniowanych paznokci, poza samymi lakierami potrzebować będziemy zwykłej, starej gąbki, np. Syrena (którą spisaliśmy już na straty i nie będzie szkoda nam jej potraktować lakierami :) pamiętajmy, że nasza gąbka musi mieć tę ostrzejszą stronę!) oraz kartki papieru, ja użyłam kartki z bloku technicznego o gładkiej fakturze.
Zaczynamy!
Lakierem koralowym pomalowałam paznokcie (2 warstwy) i dałam im całkowicie, dokładnie wyschnąć (ok. 7 minut).
Następnie pędzelkiem pomarańczowego lakieru namalowałam wielką kropkę na mojej kartce.
I teraz zaczyna się zabawa :). Róg mojej gąbki (tej ostrzejszej strony) zamoczyłam w lakierze, następnie dociskałam nią paznokcie mniej-więcej od 3/4 długości, tworząc chropowatą powierzchnię. Najlepiej, jeśli nałożymy dwie warstwy lakieru takim sposobem. Analogicznie postąpiłam z kolorem żółtym, z tą różnicą, że nałożyłam go od 1/4 długości paznokcia.
Musicie wybaczyć mi brak zdjęć czynności z gąbką, niestety, nie miał kto mi ich zrobić, a sama nie dałam rady :P Na koniec, gdy paznokcie wyschły (dałam im koło 12 minut) nałożyłam na nie odżywkę Nail Tek, która u mnie nieźle sprawdza się jako top coat, może to być oczywiście cokolwiek innego, co utrwali nam żywotność naszych lakierów.
I to właściwie wszystko. Mam nadzieję, że efekt wam się spodoba. Nie jest on może idealny, ale moim zdaniem efekty są zadowalające jak na pierwszy raz :) Jak widać nie trzeba żadnych zdolności, żeby stworzyć czasem coś ciekawego na paznokciach. Pozdrawiam!








