wtorek, 10 lipca 2012

More, more, more nails

Witam!
Dziś chciałabym pokazać kilka całkiem ciekawych lakierów do paznokci.

Jako pierwszy wystąpi Golden Rose z serii 'with protein' nr 252. Świetnie nadaje się do szkoły, na uczelnie, do pracy - nie przykuwa większej uwagi, nie jest "agresywny", wygląda bardzo elegancko i estetycznie. Efekt : 2 warstwy.





Jeśli chodzi o sam lakier : nakłada się naprawdę bardzo dobrze, pędzelek w porządku. Jednakże nie trzyma się zbyt długo - u mnie to ok. 2 dni. Koszt - ok. 5zł.

Kolejna propozycja to lakier Vipera Cosmetics, seria JUMPY nr bodajże 163 (niestety, wszystko mi się już pościerało :( ). Kolor jest naprawdę bardzo ładny, szary mat. Efekt : 2 warstwy. Utrzymuje się ok. 3-4 dni. Polecam :) Koszt ok. 2,50zł.

Ostatnie paznokcie na dziś będą w stylu Skittles, czyli kolorowe wariacje :P
Pokazuję lakiery :
Classics, charming nr : niebieski 52, koralowy 67. Lakiery w porządku, dobra pigmentacja, szału nie ma, ale 4-5zł to nie majątek :) Niebieski 3 warstwy, koralowy spokojnie 2.
Fiolet pochodzi z bazarku, nie ma żadnego numerku ani przynależności, a szkoda... Pigmentacja świetna, wystarczy 1 warstwa, chociaż ja z przyzwyczajenia nakładam 2 :) Pędzelek super, utrzymuje się całkiem fajnie. Cena - 3zł. No niestety, fiolet pozostaje no-name.
Miss Sporty Clubbing Colours - koszt 5-6zł, nie polecam, zostawia smugi, jak dla mnie za duży pędzelek, pigmentacja nie najlepsza, ja potrzebuję 3 warstw.
Golden Rose with protein, nr 346 - fajny pomarańcz, dość wodnisty, pędzelek w porządku, potrzebujemy 3 warstw, by ładnie pokryć paznokcie, koszt około 5zł. Utrzymuje się ok. 3 dni.


Jeżeli chodzi o mnie, to ja nie potrzebuję drogich, fantastycznych lakierów, które utrzymują się na paznokciach tydzień. Dlaczego? Kolor paznokci jest dla mnie dodatkiem do ubrań, czymś w rodzaju makijażu. Zawsze staram się dobrać kolor lakieru do bluzki czy butów. Wobec tego nie noszę tych samych paznokci dłużej niż 3 dni. Dla mnie zabawa lakierami to wielka frajda, uwielbiam to i odbierałabym sobie masę przyjemności nakładając drogie, długo utrzymujące się lakiery. Wobec tego na moim blogu królować będą zapewne tanioszki w granicach 5zł w niewielkich buteleczkach :) 

Wybaczcie mi jakość zdjęć, niestety nie mam jeszcze satysfakcjonującego sprzętu... 
Pozdrawiam!


sobota, 9 czerwca 2012

NOTD, czyli cieniowane paznokcie SUNRISE

Cześć! Dzisiaj przygotowałam dla was krótką relację z malowania paznokci. Zainspirowana licznymi filmikami o zdobieniu w takim właśnie stylu, postanowiłam sama spróbować zrobić sobie taki manicure. Nie sądziłam, że wyjdzie aż tak fajnie, zważywszy, iż robię to pierwszy raz.

Lakiery, których użyłam :
Classics, charming, nr 67
Golden Rose (with protein), nr 346
Miss sporty, clubbing colours quick dry, nr 301
odżywka do panzokci Nail Tek Xtra (jako top coat)






Aby uzyskać efekt cieniowanych paznokci, poza samymi lakierami potrzebować będziemy zwykłej, starej gąbki, np. Syrena (którą spisaliśmy już na straty i nie będzie szkoda nam jej potraktować lakierami :) pamiętajmy, że nasza gąbka musi mieć tę ostrzejszą stronę!) oraz kartki papieru, ja użyłam kartki z bloku technicznego o gładkiej fakturze.



Zaczynamy!
Lakierem koralowym pomalowałam paznokcie (2 warstwy) i dałam im całkowicie, dokładnie wyschnąć (ok. 7 minut).

Następnie pędzelkiem pomarańczowego lakieru namalowałam wielką kropkę na mojej kartce.

I teraz zaczyna się zabawa :). Róg mojej gąbki (tej ostrzejszej strony) zamoczyłam w lakierze, następnie dociskałam nią paznokcie mniej-więcej od 3/4 długości, tworząc chropowatą powierzchnię. Najlepiej, jeśli nałożymy dwie warstwy lakieru takim sposobem. Analogicznie postąpiłam z kolorem żółtym, z tą różnicą, że nałożyłam go od 1/4 długości paznokcia.
Musicie wybaczyć mi brak zdjęć czynności z gąbką, niestety, nie miał kto mi ich zrobić, a sama nie dałam rady :P Na koniec, gdy paznokcie wyschły (dałam im koło 12 minut) nałożyłam na nie odżywkę Nail Tek, która u mnie nieźle sprawdza się jako top coat, może to być oczywiście cokolwiek innego, co utrwali nam żywotność naszych lakierów.




I to właściwie wszystko. Mam nadzieję, że efekt wam się spodoba. Nie jest on może idealny, ale moim zdaniem efekty są zadowalające jak na pierwszy raz :) Jak widać nie trzeba żadnych zdolności, żeby stworzyć czasem coś ciekawego na paznokciach. Pozdrawiam!